Wywiad z wolontariuszką z Niemiec

    Jak co roku na początku września 2018r powitaliśmy w naszych szkolnych progach nową wolontariuszkę z Niemiec. Josephine, lat 19, pochodzi z zachodnich Niemiec i po zdaniu matury postanowiła zrobić sobie roczną przerwę, aby w tym czasie podjąć decyzję dotyczącą jej dalszej edukacji.

    Zdecydowała się na rok wyjechać na wolontariat do Polski, do Zielonej Góry, z czego bardzo się cieszymy. Jej wolontariat wymagał od niej wielu zadań łatwiejszych, jak i trudniejszych, o czym postara się nam opowiedzieć.

   Wywiad z naszą Josi przeprowadził Andreas, uczeń Europejskiego Liceum dr Rahn.

A: Cześć

J:  Cześć

A: Pozwolisz, że zadam ci parę pytań?

J:  Oczywiście!

A: Co powiesz nam o Zielonej Górze, co porabiasz w wolnym czasie?

J:  Gdy mam czas, chodzę do galerii handlowych. Poza tym staram się co wieczór ćwiczyć, ponieważ trenuję lekką atletykę i w tym celu chodzę na stadion miejski, ale od czasu do czasu wybieram również las. Zdarzyło mi się również pójść na mecz Stelmetu, tutejszej drużyny koszykarskiej – naprawdę fajne przeżycie! Podoba mi się także wasza Palmiarnia, chodzę tam, żeby się zrelaksować.

A: Zdecydowałaś się na wolontariat, dlaczego akurat w Polsce ?

J: Po napisaniu matury czułam, że chcę spróbować czegoś nowego, wskoczyć na głęboką wodę i tak się złożyło, że najbardziej spodobała mi się Polska, nasz sąsiedzki kraj.

A: Co powiesz o samej szkole, do której trafiłaś?

J: Szkoła bardzo mi się podoba i gdybym mogła, to sama bym do takiej poszła. Co prawda jest to mała szkoła, ale nie przeszkadza mi to. Klasy są mniejsze, co pozwala uczniowi, jak i nauczycielowi lepiej się skupić na lekcji. Ciekawym jest, że szkoła liczy tylu uczniów, co wszystkie klasy maturalne w mojej szkole. Na początku musiałam się lekko przestawić z niemieckiego na polski system edukacyjny, ale nie było to niczym trudnym.

A: Co powiesz o samych lekcjach, nauczycielach?

J: Najbardziej podobają się mi lekcje języka niemieckiego, ponieważ mogę porozmawiać w swoim ojczystym języku, jak i nauczyć kogoś czegoś nowego. Czasami zdarza się, że dostanę okazję poprowadzenia lekcji, zarówno w języku niemieckim, jak i angielskim, w czym pomaga mi moja mentorka, pani Tola. Nie tylko ona, lecz wszyscy nauczyciele są bardzo pomocni i jeżeli mam jakiś problem, to bez wahania mogę poprosić o pomoc.

A: A twój polski ?

J: Mam 5 godzin nauki tygodniowo i jest to dla mnie bardzo pomocne, zależy mi na tym, żeby nauczyć się kolejnego języka.

A: Słyszałem, że podobał ci się nasz koncert świąteczny.

J: Tak, był niesamowity, ta atmosfera, ci wszyscy ludzie, te występy.

A: Doszły mnie słuchy, że sama wystąpiłaś na scenie, czy to prawda?

J: Tak, co prawda bałam się, ponieważ byłam nowa w szkole, ale nowa koleżanka, z którą zaśpiewałam w duecie, pomogła mi przełamać strach. Wspólnie z nią zaśpiewałam piosenkę po niemiecku.

Teraz Josephine zasłużyła na wspaniały wypoczynek. Chciałaby spędzić wakacje razem ze znajomymi. Planuje także zwiedzić inne polskie miasta, między innymi Warszawę. Ma zamiar kontynuować naukę języka polskiego.

Comments are closed.
Aktualności

Top